niedziela, 26 grudnia 2010

Prezenty

Byłam grzeczna w tym roku, toteż Gwiazdor zawitał do mojego domu.
Dostałam od niego bransoletkę (którą sama musiałam zapakować i położyć pod choinką bo jako jedyna w domu potrafię pakować prezenty ;)), nosze ją cały czas, jest cudna i mam nadzieję, że długo mi posłuży.:)

Na żywo wygląda jeszcze lepiej, jutro postaram się zrobić zdjęcia na ręce.Pierwotnie miał to być charms, ale wyszła taka historia, że Gwiazdor (moja mama) przyznał mi się w tajemnicy, iż o mnie zapomniał. ;d
Tzn powiedział mi, że nie wie co można mi podarować, więc nie dostanę nic. Ale w piątek, nudziłyśmy się z mamą w pracy (coś ludzie mało chorowici w wigilię ;p) i przeglądając katalog APARTu, mamie przypomniało się, że chciała mi kupić Charms'a do bransoletki, ale zapomniała.:) Zamiast charms'a wybrałam sobie bransoletkę. Wyszło mi na dobre.:)

Moi rodzice również dostali prezenty od Gwiazdorka (mnie ;)), fotki jutro, muszę im je jakoś na chwilkę podwędzić. Chyba trafiłam w ich gust, bo mama ze swoim się nie rozstaje. ;d

Jutro, od godziny 9, więc właściwie za 9godzin i 15 minut, rozpoczynają się największe wyprzedaże roku. Rano czeka mnie pobudka, następnie buszowanie po sklepach. Może uda mi się coś ładnego upolować. Na pewno zdam relację, jak już wrócę do domu. Oczywiście o ile będę na siłach, bo z doświadczenia wiem, że dni wyprzedaży, to ciężkie dni dla 'zakupoholiczek'... ;)

Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz