poniedziałek, 27 grudnia 2010

Sprawozdanie z polowania

Muszę przyznać, że tegoroczne przeceny mocno mnie rozczarowały. Właściwie to może nie przeceny, a przecenione kolekcje mnie rozczarowały. Nie znalazłam nic, co przyspieszyło by bicie mojego serca.;)

Jedynie płaszczyk z New Yorkera przeceniony na 79zł spodobał mi się na tyle, że załamana brakiem mojego rozmiaru pojechałam do innego centrum handlowego by go zdobyć. Nawiasem mówiąc, tam również nie mieli mojego rozmiaru. Przymierzyłam rozm.36 w innym kolorze i nie leżał zbyt dobrze. Dzięki Bogu, bo byłabym załamana przez kilka dni gdyby był idealny a nie mogłabym go mieć!

Byłam rano, na miejsce dotarłam jakoś przed 10. Spodziewałam się dzikich tłumów, jednak przez ok. godzinę, czułam się jakbym chodziła po sklepach sama, może to i dobrze.:) Ok 11:30 ludzie zaczęli się zbierać, szczególnie w Stradivariusie dość tłoczno, w Bershce, a następnie w Zarze.

W New Yorkerze duże obniżki, ale są one już od jakiegoś czasu, więc i rzeczy przebrane. W H&M to samo. Zara, Bershka, Pull&bear, przeceny są, ale moim zdaniem szału nie zrobili z tymi obniżkami. Można kupić spodnie w cenach ok 69zł, 89zł, zwykłe t-shirty od 20zł w górę, w Reserved bluzki na ramiączkach i bokserki od 14,90zł (oprócz tego w Reserved nic więcej nie zwróciło mojej uwagi, jak dla mnie to same koszulki, t-shirt'y, ze dwie ściany były nimi obwieszone, cena ok 29,90zł).

Kurtki a'la skórkowe w wymienionych sklepach po około 89zł, 99zł z tego co widziałam, ale nie przyglądałam się za bardzo, bo mam zdecydowanie za dużo skórek, więcej nie potrzebuję. Płaszczyki również poprzeceniane, najwięcej widziałam w Bershce.

Po bieliznę warto się wybrać do New Yorkera, lub H&M. bardzo ładne staniki od 20zł w górę, chociaż w obu sklepach rozmiarówka już mocno przebrana (ja staniki kupuję tylko w H&M, więc innych sklepów z bielizną nie zarekomenduję:)).

W New Yorkerze ceny spodni zaczynają się od 39,95zł, ale modele dostępne w tej cenie są według mnie albo w niemodnym kroju, albo kiepskiej jakości. Sukienki od 89zł w Zarze, w innych sklepach raczej ubogo, albo mi było jakoś ciężko znaleźć wieszaki z sukienkami... W Bershce widziałam również sporo przecenionych butów.

Moim faworytem jest zdecydowanie Stradivarius (już od kilku lat), chociaż tez nie powalił mnie na kolana tak jak dwa lata temu, kiedy w okresie poświątecznym odwiedzałyśmy z mamą ten sklep 7dni w tygodniu po dwa razy dziennie i wydałyśmy... No, aż wstyd mówić ile wydałyśmy.;). Może ja się zrobiłam bardziej wybredna. Dużo spodni w cenach 69zł, 89zł. Płaszczyki i kurtki, skórki, marynarki, koszule i t-shirty. Ceny mniej więcej podobnie jak w innych sklepach. marynarki i żakiety ok 99zł, kurtki i płaszcze, z tego co pamiętam od ok 115zł w górę, skórki 99zł, bluzki koszulowe 69zł, t-shirty 20-29zł. Sweterki zapinane i 'przez głowę' od ok 49zł. Przymierzałam też spodnie 'marchewy', w których paradują wszystkie panie ekspedientki (przy najmniej u mnie próbują zastosować chyba taki chwyt marketingowy.;)), ale rozmiarówka jest bardzo dziwaczna, albo ja niewymiarowa. 'Mój' rozmiar odstawał mi u góry, z kolei rozmiar mniejsze w pasie i kroku były takie jak być powinny, za to w kolanach i łydkach za ciasne. Przy jednych potrzebowałam pomocy do rozbierania, ponieważ nogawki na końcu były tak wąskie że nie mogłam ich przecisnąć przez PIĘTĘ! Nie były przecenione, kosztowały 119zł, dostępne w kilku wariantach kolorystycznych (beż, khaki, ciemny brąz, camel, czerń, granat) i w dwóch minimalnie różniących się od siebie fasonach.

Jeśli chodzi o odzież męską, to polecam Pull&bear, oraz Peacock's. Nie bede się rozpisywać tak jak przy damskich, ale napisze tylko że Peacock's oferuje t-shisty męskie w cenie 25zł. Można tez dorwać koszule wizytowe z długim rękawem w komplecie z krawatem, równiez za 25zł (to chyba najbardziej opłacalna rzecz jaką dzisiaj widziałam, nie mogłam się nadziwić tej cenie, oraz przeżyć tego, że mój chłopak nie lubi koszul z długim rękawem.;)) Dużo spodni od 65zł. W Pull&bear t-shirty za 19,90 i 25zł, na inne części garderoby nie zwracałam uwagi.:)


Uwaga! Podane przeze mnie ceny, są tylko orientacyjne, nie notowałam wszystkiego, nie zwracałam uwagi na wiele rzeczy, bo byłam nastawiona głównie na spodnie i sukienki (których swoją drogą prawie nie widziałam...), pisze z pamięci, jak mi się wydaje, oraz ucinam groszowe końcówki.:)

Z całego dzisiejszego dnia przytargałam do domu tylko jeansy ze Stradivariusa, oraz kilka łupów z lumpka (przed zakupami w CH odwiedziłam mój ulubiony second hand, bo było po drodze, a akurat dzisiaj dostawa. Może dlatego później na zakupach wszystko wydawało mi się jakieś drogie.;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz