środa, 27 kwietnia 2011

Essence róże do policzków + rozdanie

Moje wczorajsze zakupy. Od recenzji jako takiej może się powstrzymam, bo przez jeden dzień ocena raczej nie byłaby rzetelna, ale na pierwszy rzut oka mogę powiedzieć, że róże są dobrze napigmentowane, mają ładne kolorki (nr 30 wyglądał w drogerii jak chamska marchewka), a na twarzy dają lekko satynowe wykończenie. Kolory idealne na lato.
Wybrałam dwa odcienie. 20 Babydoll, to chłodny, przybrudzony ciemny róż, natomiast 30 Secret it-girl, tak jak wcześniej wspomniałam, w sklepie wyglądał jak marchewka, w rzeczywistości jest ładną brzoskwinką.:)

Warte swojej ceny, zapłaciłam 10,99zł za jeden.







A na koniec, rozdanie u Shevy (klik!)

Atrakcyjne nagrody do wygrania.:)

3 komentarze:

  1. Też mam te róże, ale nr 10 i 20 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam dwa róże z tej serii 10 i 40:) bardzo fajne są :)

    OdpowiedzUsuń
  3. moja historia z 'różowaniem' polików zaczęła się od róży Essence, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń