czwartek, 14 lipca 2011

Zakupy czerwcowo - lipcowe.

Wybaczcie moją długą nieobecność na blogu. Trochę wakacjowałam nad morzem.:)
Wiem, że mamy już połowę lipca i trochę późno na wrzucanie czerwcowych zakupów, wrzucam ku przestrodze. Nie kupujcie tyle co ja. :D Tak naprawdę, to chcę publicznie zobowiązać się do małego odwyku zakupowego, bo jak widać po załączonych niżej zdjęciach, w tym miesiącu trochę przesadziłam.:)

Większość z prezentowanych poniżej zakupów, to zakupy czerwcowe, kilka rzeczy kupiłam w pierwszych dniach lipca, kilka nad morzem.:) Ale od dziś postanawiam sobie zrobić odwyk i przez jakiś czas nie kupować już kosmetyków, ubrań i butów, chociaż przyznam się, że kusi mnie ostatnio kilka paletek Sleek i nowe cienie Inglot. Ale, nawet jakbym chciała, to i tak już nie mam za co kupować, bo wszystkie moje pozostałe po poprzednich szaleństwach oszczędności, przeznaczyłam na hobby biżuteryjne, które było przez prawie rok w odstawce.:)


1. Zakupy znad morza. Chińska taniocha, ale nie mogłam się oprzeć tym kolorom. Rzęsy w zawrotnej cenie 2zł, błyszczyki po 3zł, cienie nie wiem dokładnie, ale w granicach 3-6zł. No i jedyna niechińska rzecz - eyeliner Basic, ma bardzo fajny sztywny pędzelek, jak rysik pisaka. :)


 2. Tutaj w roli głównej Inglot. Pigment sypki, trzy wkłady kwadratowe i trzy matowe kredki do ust. Będe kontynuowała cykl o Inglocie, napiszę o nich więcej. Pozostałe rzeczy to wypiekane cienie z promocji w Sephorze + próbki bazy, pojedyncze cienie essence i TBS, kolczyki piórka z Cubusa


 3. Pielęgnacja. Masło do ciała truskawkowe, peeling morelowy, peeling gruszkowy, szampon grapefriutowy, płyn dwufazowy avokado, coś mnie wzięło na owoce.;d Odżywka do loków Nivea i krem matujący.


 4.Pielęgnacja II. Wszystko z TBS. Olejek, masło do ciała grapefruitowe (znowu owoce :p), odżywka do włosów i maseczka kokosowa do stylizacji włosów. Jakoś nie przypasowały mi te produkty, a wiem że jest wiele fanek TBS, jeśli któraś chciałaby zaopiekować się tymi kosmetykami to chętnie je na coś fajnego wymienię. Olejek jest nieruszony, reszta użyta jeden raz.


 5. Capivit sun system, dostałam za bodajże 5zł w promocji do zakupów w Superpharm, niestety w obecnej chwili jest bezużyteczny, bo aby dał zadowalające efekty trzeba go zażywać ok 2 miesiące przed latem.:) Woda termalna Avene i chusteczki do demakijażu. Chusteczki kupiłam nad morzem w cenie 5 lub 6zł za dwie paczki, ale jedną oddałam koleżance.:)


 6. Bluzki. Granatowa w paski Diverse, reszta New Yorker. Przeceny pełną gębą, każda z tych koszulek kosztowała 19,90zł.:p Przepraszam że takie wymiętolone, ale miałam je ze sobą na urlopie i do zdjęcia wyciągnęłam zwinięte z torby.
7. Legginsy Cubus, też %, a spodenki byłam zmuszona kupić nad morzem, jak wybraliśmy się na wycieczkę w pochmurny dzień, który okazał się jednym z najgorętszych kiedy godzinę później dotarliśmy na miejsce. ;D


 8. Kolejna pamiątka znad morza. Lepiej kupić buty niż muszelki.:p 29zł w jakimś bezmarkowym sklepie z tanimi chińskimi ciuszkami.:)


 9. Kupione w Zebrze, kręciłam się koło nich chyba z dwa tygodnie, najpierw kosztowały 140zł, po jakimś tygodniu 99zł, a jak już się zdecydowałam kupić, 69,50zł. Opłaca się czekać, ładnie wyglądają na nodze i bardzo dużo babek je kupowało, niestety mocno mnie obcierają.:(


10. Kolejne znad morza, namiastka wspomnianych wcześniej muszelek.:) Moje hobby, o którym bodajże raz wspominałam na blogu, ale mało konkretnie. Może poświęcę temu jakąś notkę w najbliższej przyszłości.:)









Z wakacji wróciłam wypoczęta, z głową pełną pomysłów na nowe notki, które będą się teraz pojawiały z większą częstotliwością, bo nie jestem tak zabiegana jak 2-3 tygodnie temu.:) Pozdrawiam.

15 komentarzy:

  1. Coconut Oil z TBS to bym chętnie capła :>

    OdpowiedzUsuń
  2. weeee super zakupy :)
    Chinskie balerinki rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Seraphase (i inne chętne co capnięcia czegoś ;p) jeśli chcesz to odezwij się na maila olisek(at)interia.eu to się jakoś dogadamy.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uuu,ja kocham masła TBS...ostatnio wzięłam jagodowe, ale to też mnie kusi. Aaa. ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę że zakupy udane :) Świetne bluzki i buty :)

    Obserwuję i liczę na to samo z Twojej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Buty kupione w zabrze sa cudowne :) Niestety znam ten bol jak cos bardzo obciera :( obserwuje i zapraszam do tego samego na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oooo matko, ile zakupow!:) i widze moj ukochany essence do ktorego ja nie mam dostepu ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. No poszalałaś, ale dobrze, w końcu wakacje :D
    Świetne zakupy

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale zaszalałaś :)
    Fajnie, że wypoczęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałaś nominowana do nagrody One Lovely Blog Award :)
    Szczegóły znajdziesz na moim blogu:
    http://sensesensibility87.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś nominowana do "One lovely blog award"

    Szczegóły tutaj;
    naomi-bloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam Cię :)
    Zostałaś przeze mnie zaTAGowana!
    http://gusia2205.blogspot.com/2011/07/tag-one-lovely-blog-award-zalege.html
    Zapraszam do zabawy! :)
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie spore zakupy :) Ale której z nas się to czasem nie zdarza?;>

    OdpowiedzUsuń
  14. Zostałaś otagowana:
    http://sexiprzygodazwizazem.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-avard-czyli-zostaam.html

    OdpowiedzUsuń