poniedziałek, 10 października 2011

Makijaż koral + kobalt

Mam popsuty monitor. Podejrzewam, że po prostu kończy się jego żywotność, bo po ekranie latają mi białe paseczki, tak jakby się przepalał.Mam nadzieję, że nie wybuchnie jeśli będę go dalej używać. :) Ale niestety, obróbka zdjęć jest mocno utrudniona, dlatego też dzisiaj tylko stary makijaż, którego zdjęcia (nie najlepszej jakości ;) ) miałam na komputerze już obrobione.

Użyte cienie to Inglot nr 361 (koral) oraz Inglot nr 388 (kobalt).

 



Maty są według mnie ciężkie w obsłudze, blendowanie to koszmar, zwłaszcza jeśli kolory są kontrastujące. Ale starałam się jak mogłam.:)

Jeden kobaltowy cień 388 Inglota mam na wymianę jeśli któraś byłaby chętna, bo tak się akurat zdarzyło że mam dwa.:)

5 komentarzy:

  1. Bardzo fajny, za mną chodzi ten koralowy cień od dłuższego czasu, muszę chyba wreszcie się skusić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam to połaczenie kolorystyczne tak bardzo, że jak byłam w MAC PRO, to właśnie kupiłam kobalt i koral:) a Twój makijaż jest urokliwy i bardzo letni (jak to miło coś kolorowego zobaczyć w ten paskudny jesienny wieczór)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem zainteresowana wymianką.. odezwij się.
    daria19919@onet.eu

    OdpowiedzUsuń